Tą niespodzianką jest trasa koncertowa na 2014 rok, nie pamiętam już jak się nazywa, ale wystąpią w Polsce !!! Boże tak się jaram <3 ale bilety pewnie za 2 tysiaki więc dupa -.- . I podobno wstęp na ich koncert od 16 roku życia :/ .
Powodzenia w dostaniu biletów :*
2013-05-16
Dokończenie ogłoszenia parafialnego nr.1
OGŁOSZENIE PARAFIALNE 1
Wiecie pewnie że chłopcy chcą nam dzisiaj o 13.10 coś ogłosić. Ma to być absolutnie pozytywna wiadomość i ma uszczęśliwić wszystkie directioners. Jesteśmy z Niną straaaaasznie podekscytowane i ciekawe. Niestety kończymy lekcję o 13.25 :C. A do domu dopiero po 15.15 :/. Jak wrócę to od razu napiszę :*
2013-05-14
5.
-Koncert? Za granicą ?! NINA , FAITH CZY JA O CZYMŚ NIE WIEM?!
- Tato, spokojnie, byłyśmy z mamą Faith.
- NINA DZIECKO WIESZ JAK JA SIĘ MARTWIŁEM?!
- Mama się zgodziła. POZNAŁYŚMY ONE DIRECTION. Gadałyśmy z nimi. Mamy ich numery. Oni mają nasze. Któryś ma polskie korzenie jak ja. PROOOOOOSZE nie gniewaj się!
- George, spokojnie ja o wszystkim wiedziałam i sie na to zgodziłam. Są przecież całe i zdrowe.
- Tak, Joanna prawda. Ale nic mi nie przywiozły !!!
Wszystkie trzy zrobiłyśmy "facepalm" i zaczęłyśmy się śmiać. Pan Lancaster jest powalający. Nie powiemy mu nigdy, że Harry podrywał Nine. I to on wpadł na pomysł wzięcia numerów od nas. I dania nam ich numerów. Tak długo byłyśmy z chłopcami że kolejne fanki się popłakały, że ich im zabierzemy. I tak mają swoje dziewczyny. Ale na koniec 2 godziny (!) naszego spotkania ochroniarz zaczął się denerwować i musiałyśmy wyjść.
Biedna Nina nadal rozpacza po tym dupku. James zachował się jak świnia. Jak zawsze. Od początku wiedziałam że nie można mu ufać. Ale nie, Lancaster zawsze wie najlepiej. Jednak James miał to szczęście że zwróciła na niego uwagę, gdy wszyscy faceci się za nią oglądali. W końcu polki to najpiękniejsze dziewczyny świata.
Nie wiem co w niego wstąpiło. Ten idiota bawił się jej uczuciami. Rzucił ją. W kilka sekund, nawet nie patrząc w twarz. Tydzień się uspokajała. Dwa tygodnie musiałam ją pocieszać. Zginęłaby bezemnie. Gdy 6 lat temu przyszła do mojej klasy, wszyscy patrzyli na nią jak na jakiegoś kosmitę. Miała długie włosy, kochała jazdę konną, przyjechała z Polski o której mało kto słyszał, angielski ledwo na podstawowym poziomie. I kto by chciał się z nią przyjaźnić? Najpopularniejsza dziewczyna w szkole? Dobre. Jej najlepsza przyjaciółka? Tak. To o mnie chodzi. A moja była "BFF'' to Caroline Perkins. Tak. Obracałam się wśród najlepszych. Wśród elity. James też, w końcu chłopak z Chicago, z USA. To były chłopak Caro. Rzucił ją bo się zakochał w Ninie. Perkins zrobiła mi i jej piekło. Dlaczego mi? Bo broniłam Lancaster. Bo Caroline uważała że skoro jej tatuś jest milionerem i ma sieć popularnych banków w Irlandii to może mieć wszystko i każdego chłopaka. Tak dużo takich osób jak ona. Teraz to ja i Lancaster jesteśmy najpopularniejsze. Mamy najprzystojniejszych chłopaków na skinienie ręką.
Jednak nie jesteśmy tępymi plastikami, czy coś. Nina od początku wygrywała wszelkie konkursy z matmy, biologii, z wszystkiego. Umie pięknie rysować. Ma same najlepsze oceny. A ja co? Ja jestem dobra z matmy, angielskiego i chemii. Jednak potrafię śpiewać, grać na każdej gitarze która wpadnie mi w ręce. Takie tam ukryte talenty. Jednak jesteśmy popularne. Tak... Jesteśmy popularne i wolno nam wszystko*.
___________
* w granicach rozsądku oczywiście ;)
2013-05-10
4.
2013-05-04
3.
Podeszłyśmy i czas jakby stanął w miejscu. Liczył się tylko Niall i istnieliśmy tylko ja i on.
Nagle zobaczyłam coś dziwnego. Nagle znalazłam się w pewnej restauracji, w której jest pełno ludzi. I osłupiałam. Zobaczyłam siebie i Nialla przy jednym ze stolików. Nikt nie zwracał na nas uwagi, nikt nam nie przeszkadzał. Byliśmy w siebie zapatrzeni jak w najpiękniejsze obrazy świata. Po chwili Horan pochylił się w stronę mnie siedządzej przy stoliku. Podeszłam do nich żeby lepiej słyszeć. I oto co usłyszałam:
- Faith, kocham cię. Od tej chwili kiedy cię zobaczyłem ciągle o tobie myślę. Kocham cię. Jesteś całym moim życiem i światem. Zechcesz być moją żoną?- mówiąc to wyciąga pierścionek.
Przez głowę przemykają mi urywki zdarzeń które nigdy nie miały miejsca, nigdy nieodbytych rozmów... Czyjś ślub:
" Czy ty Faith Melanie Ellis bierzesz sobie Nialla Jamesa Horana za męża?"
" Tak."
I odwrotnie. Też z twierdzącą odpowiedzią. W oddali widzę Ninę w zaawansowanej ciąży przytulającą się do Harrego Stylesa.
Stop klatka. Dwoje ludzi, w miarę wysoki blondyn trzymający pod rękę brunetkę w ciąży wchodzą do pięknego domku. Za nimi drepcze psiaczek.
Ocknęłam się.
To trwało sekundę, jednak coś sobie uświadomiłam. To nie jest zwyczajny chłopak.
Zebrałam się w sobie i podeszłam do chłopców. Znacie ten szablon spotkania z idolem.
"Cześć, kocham cię, jestem wierną fanką. Moge prosić o zdjęcie i autograf?"
" Tak oczywiście" *podpisuje się i ustawia do zdjęcia*
Czułam że to nie może się tak skończyć. W końcu nie na darmo przyniosłam ze sobą Kleo ( stary miś, który ma jakieś 18 lat...).
- Hej! Jestem Faith a to moja przyjaciółka Nina. Jesteśmy waszymi fankami od początku. Możemy autografy i zdjęcie?
- A czemu nie? Chodźcie. - chłopcy przybrali różne pozy, jednak najbardziej zszokowało mnie to, że Niall próbował wziąść mnie na ręce, a Hazz pocałować Nine w policzek. Zayn trzymał Louisa za nogi , a Liam za tułów. Dziwne? Nie sądzę.
- Dobrze się bawiłyście?
- Oczywiście! Z wami nie da się nie bawić.-*Lancaster puszcza oczko do chłopców*
Po czym porozmawialiśmy jeszcze troche, pośmialiśmy się. W zasadzie to Nina razem z Harrym , Lou , Zaynem i Liamem. Ja zaczęłam rozmowe z Horanem.
- Hej Niall, moge porozmawiać? - spytałam.
- Jasne! Oczywiście... - odpowiedział natychniast, ale wydawał się speszony. - Może chodź gdzieś, gdzie nie będą mogli nas podsłuchać, co? *Puszcza do mnie oczko i prowadzi gdzieś dalej*
- Skoro tu jestem, to chciałabym ci dać coś, co jest dla mnie bardzo ważne. To mój miś Kleo - mówiąc to wyjmuję ją z torebki i podaję chłopakowi - Wiem że może nie jestem pierwszą fanką która daje ci pluszaka łudząc się, że to coś dla ciebie znaczy, ale pamiętaj, że jeśli będzie ci smutno i go przytulisz, to tak jakbyś przytulał ukochaną osobę.